Tam grajÄ… bluesa
Fama

To tu swoje imprezy (nie tylko muzyczne) organizuje Białostocki Ośrodek Kultury. Odbywają się tu koncerty towarzyszące Jesieni z Bluesem, Zaduszki Bluesowe, Jazz na BOKu, Białostockie Spotkania Folkowe itp. Obok muzyki można tam też uczestniczyć w projekcjach kina niezależnego, spotkaniach z politykami, podróżnikami, dziennikarzami, pisarzami itp.
Od jakiegoś czasu organizowane są we środy bluesowe jamsession. Niestety główną wadą Famy, jako miejsca do grania jam session, jest brak sprzyjającej atmosfery (kto bywał w Ryczących Czterdziestkach ten wie co mam na myśli).
Do góry
Gryf
Pub położony w centrum miasta przy ulicy Suraskiej. Prowadzony jest przez człowieka o wielkim sercu do muzyki i muzyków czyli Wojtka Puchalskiego. Co niedziela odbywają się jam session bluesowe z udziałem czołówki białostockich muzyków. Często to właśnie tu odbywają się pokoncertowe jamowania a i regularny koncert też się zdarza.
Dopisek : Niestety nastąpiła zmiana właściciela który postawił na inny rodzaj serwowanej rozrywki. Wojtek Puchalski przeniósł się do klubu Gwint.
Do góry
Gwint

Ta największa w Białymstoku dyskoteka studencka mieści się w niezbyt efektownym budynku, stojącym między zabudowaniami Politechniki Białostockiej a akademikami przy ul. Zwierzynieckiej Nr 10. Takie położenie lokalu wpływa bezpośrednio na jego charakter - to tradycyjne miejsce spotkań studentów, zresztą nie tylko Politechniki. W repertuarze przeważa - jak przystało na dyskotekę - muzyka taneczna, jednak z uwzględnieniem gustów studenckich. Gwint jest popularnym miejscem koncertów - grali tu m.in. Kazik, Kult, Myslovitz, T. Love, Formacja Nieżywych Schabuff, Urszula, Kasia Nosowska, Hey, Elektryczne Gitary, Pidżama Porno, koncertował tu także Michał Bajor, grupa Raz Dwa Trzy, Urszula.
Od kiedy Wojtek Puchalski wziął we władanie klub co środę organizowane są bluesowe jam sessions oraz coraz częściej odbywają się koncerty muzyków bluesowych.
Do góry
Tawerna RyczÄ…ce Czterdziestki

Tawerna położona w Białymstoku przy ul. Orzeszkowej 15. To tam za czasów kiedy właścicielem był Mariusz Małyszko (listopad 2003 - styczeń 2007) skupiało się życie bluesowe miasta. Co środę odbywały się bluesowe jam session na których pojawiali się w zasadzie wszyscy lokalni muzycy. W czwartki grany był jazz a w piątki i soboty również na żywo występowały zespoły bluesowe i rockowe. Organizowane były wigilie bluesowe. Tawerna była też pretekstem i powodem powrotu do czynnego uprawiania muzyki przez Mariusza Małyszko. Kiedy został właścicielem lokalu nie był specjalnie zadowolony z poziomu jaki prezentowali grający u niego basiści. Poniekąd zmuszony został do wzięcia gitary basowej i pokazania jak to się robi. Zachęcił też swego przyjaciela Jasia Nowowsiaka do wyciągnięcia z garażu obrastającego kurzem zestawu perkusyjnego.
Niestety od czasu kiedy zmienili się właściciele blues wyprowadził się z tawerny. Teraz rozbrzmiewają tam szanty.
http://www.ryczace40.pl




